Gorzkie zioła na układ pokarmowy

Większość z nas unika uprawiania ziół, które mają gorzki smak. Nie są one smaczne, jednak mają wiele korzystnych właściwości, jeśli chodzi o zdrowie. Gorzkie zioła zwiększają produkcję enzymów trawiennych i poprawiają działanie wątroby i woreczka żółciowego. Trudno znaleźć lepszy preparat na te problemy. Regularne stosowanie naparów z takich ziół to dobry sposób, jeśli chcesz poprawić swoje trawienie i oczyścić organizm.

W tym wpisie pojawi się trochę określeń po łacinie. Pamiętaj, że nie wszystko, co jest napisane w tym języku, jest mądre. 
Gdy język rozpoznaje gorzki smak, wydziela odpowiednie substancje, które pobudzają produkcję gastryny. Ta z kolei wpływa na produkcję kwasu solnego w żołądku. To dlatego kiedyś mówiono, że ziół nie wolno słodzić i że dobre lekarstwo nie może być słodkie. Ten odruch nie dotyczy także żołądka, ale także wątroby i woreczka żółciowego - pozwala na zwiększenie wydzielania żółci i enzymów trawiennych.


Uważa się, że ten odruch poprawia funkcjonowanie całego układu trawiennego człowieka. Jest też przysłowie, że gorzkie pokarmy są dobre dla wątroby. Gorzkie zioła pozwalają oczyścić krew, układ pokarmowy, nerki i drogi moczowe.


Można podzielić je na dwie kategorie. Pierwszą z nich jest "cholagogae", czyli zioła, które zwiększają wydzielanie żółci. Drugi rodzaj to zioła, które poprawiają funkcjonowanie wątroby i chronią ją od nadmiaru toksyn. Zioła na lepsze wydzielanie żółci to korzeń mniszka, pietruszka, łopian, karczoch, imbir i gorzknik kanadyjski. Zioła na ochronę wątroby to kurkuma i ostropest plamisty.

Warto uwzględnić je podczas komponowania swoich herbatek ziołowych.

Mniszek lekarski:

Zawiera dużo witaminy C i bioflawonoidów. Jest źródłem witaminy B2, B6 i folianów. Zawiera dużo minerałów, takich, jak potas, żelazo i cynk. Ma działanie moczopędne, pozwala na oczyszczenie nerek i wątroby. Mniszek lekarski wspiera trawienie, redukuje obrzęki i zmniejsza stany zapalne. Niektórzy używają go na żółtaczkę, podagrę, trądzik i egzemy.

Pietruszka:

Pietruszka to roślina bogata w chlorofil. Zawiera 3 razy więcej witaminy C niż pomarańcze. Witamina C jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, zachowania zdrowej skóry i stawów. Dodatkowo, pietruszka zawiera karotenoidy - na przykład luteinę i zeoksantynę, które są bardzo ważne ze względu na funkcjonowanie oczu. Pozwalają usuwać z organizmu wolne rodniki.

Kolendra lekarska:

To bardzo silny środek usuwający z organizmu metale ciężkie. Zawiera dużą ilość fitoskładników i chlorofilu. Poprawia skład krwi, wzmacnia działanie wątroby i nerek. Możesz dodawać kolendrę na przykład do soków, dzięki czemu usuniesz z organizmu metale ciężkie - glin, rtęć i nikiel.

Imbir:

Imbir to zioło określane jako "carminativum", czyli zmniejszające wydzielanie gazów i "spasmoliticum", czyli zmniejszające napięcie w układzie pokarmowym. Pozwala to na przywrócenie prawidłowego działania układu pokarmowego. Imbir jest znany jako zioło na mdłości, chorobę lokomocyjną i poranne złe samopoczucie. Imbir zwiększa wydzielanie żółci i jest korzystny dla całego układu pokarmowego.

Kurkuma:

Kurkuma pochodzi z Azji, gdzie była stosowana zarówno w Ajurwedzie, jak i w tradycyjnej medycynie chińskiej. Zawiera kurkuminę, która jest bardzo silnie działającym środkiem przeciwzapalnym. Wykazano, że kurkumina pozwala na odtrucie wątroby, zwiększa poziom glutationu i pozwala wygasić przewlekłe stany zapalne.

Ostropest plamisty:


Ostropest plamisty jest używany od końca XIX wieku. stosuje się go nie tylko podczas leczenia wątroby, ale także żylaków, śledziony i nerek. Obecnie jest promowany jako zioło na wątrobę. Niektóre osoby zobaczyły, że po przyjmowaniu ostropestu na wątrobę, zmniejszają się objawy łuszczycy, dolegliwości związane z menstruacją i złym krążeniem krwi.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze

  1. Ja znam jeszcze jedno naprawdę gorzkie zioło - piołun. Moja babcia rwała to zielsko i robiła z niego lekarstwo na żołądek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piołun piłem raz w życiu, zrobiłem napar z 2 łyżeczek i wziąłem jeden łyk - smakował, jak piochtanina. Potem go rozcieńczyłem 1:10 - dalej nie mogłem wypić. Dopiero, gdy wlałem trochę tego rozcieńczonego naparu do butelki z wodą, dało się go spożyć - smakował, jak tonik. Nigdy więcej.

      Usuń
    2. Jeżeli kiedykolwiek podtrujesz się jedzeniem i będziesz miał bóle brzucha które po tabletkach nie przyniosą ulgi i będzie tobą skręcać na lewo i prawo, radziłbym skorzystać ze świeżo parzonego, nie rozcieńczonego piołunu jako pierwszej linii obrony. To bardzo fajna sprawa biorąc pod uwagę że najlepiej działa to co najpaskudniej smakuje.

      Wiem że post jest stary ale i tak napiszę z nadzieją że to przeczytasz.

      Usuń
    3. Ja piję teraz piołun, dreszcze mam od stóp do głowy. czuję się po nim pobudzona i trochę mniej chce mi się jeść. liczę, że poprawi mi wątrobę i uciekną wszystkie solitery ;) poza tym daję mężowi, który ma łuszczycę, ciekawa jestem czy pomoże.

      Usuń
  2. hej,osttanio na blogu ekoquchnia cytalam o kuzu w formie sprosku,podobno super odkwasza,dziala gojace i oczyszczajaco.Prosze o opinie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy byłem jeszcze dziecięciem, pisałem o kudzu - http://www.dobreziola.com/2013/08/korzen-kudzu-skoncz-z-naogiem.html

      Usuń
  3. no tak ale nie chodzi mi o te tabletki tylko o skrobie kuzu

    OdpowiedzUsuń
  4. Chodzi mi o kuzu w formie prosku,nigdzie nie moge tego dostaca podobno jest takie dobre,szczegolnie polecane przez TMC,wlasnie na swoim blogu Ekoquchnia pisze o tym autorka we wpisie o kisielu z kuzu

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz